Houston Marathon - 1/18/2004
 

W ostatnia niedziele bylismy swiadkami wspanialej houstonskiej imprezy - Maratonu.  Ile werwy, radosci, zadowolenia, ulgi, a przedtem wysilku (az do bolu), zacietosci i determinacji wypisanej na twarzy kazdego zawodnika.  Caly wahlarz uczuc dla biegnacych i dla kibicow rowniez!

Marysia przed kilkoma miesiacami zaskoczyla nas swoja decyzja brania udzialu w maratonie.  Rano spotkalismy ja na linii startu w towarzytwie rowiesnikow.  Uscisnelismy  wszystkich zyczac powodzenia.  A tu niespodzianka - Marysia odwrocila sie i zaskoczyla nas ponownie.  Na koszulce widnial napis "Polska" i jej imie.  Nie powiedziala nam o tym wczesniej..

Wiadomosc, ze caly maraton wygral Polak byl uwienczeniem wspanialego dnia.  Na pewno biegnacych Polakow bylo wiecej.  Ujawnijcie sie!  To wspanialy przyklad, godny powielenia.  Gratulujemy Wam wszystkim, a cala Polonie zapraszamy na przyszloroczny maraton.  Gwarantowana frajda!

Ela