List do Polonii  
 

Serdecznie dziekuje Wszystkim, ktorzy przybyli oklaskiwac Wojtka i Zbyszka, w programie "Jarosy - zawsze ten sam". Dziekuje tym, ktorzy odpowiadajac na moj osobisty apel zaoferowali naszym Gosciom "wikt i opierunek", dostarczyli wina i zakaski, robili zdjecia, a szczegolnie tym z Was, ktorzy za mnie posprzatali aule, to byla mila niespodzianka  i bardzo Wam za to dziekuje. Po prostu sam nie dalbym rady.

Jestem przekonany, ze byl to dla Was Wszystkich wieczor tak uroczy, jak uroczy byli nasi Goscie, Artysci z "najwyzszej polki".  Im takze oczywiscie serdecznie dziekuje.

Dziekuje rowniez "cieniowi" tego przedsiewziecia, Marzennie Scibiorskiej, ktora to na poczatku roku "doszukala sie byla" Ogniska na Internecie i najpierw przy pomocy "Muszej" rodziny przywiozla najpierw Staszka Gorke, a teraz zaoferowala nam Wojtka i Zbyszka.

Jak Wam wiadomo i Staszek i Wojtek, sa kolegami z tego samego roku szkoly teatralnej i moimi, bo byli tylko o rok nizej. To wspaniali koledzy i aktorzy o rzadkiej w tym zawodzie kulturze i odpowiedzialnosci. Zauwazyliscie, ze to nie byla chaltura Chcialbym ten cykl kontynuowac, tym bardziej, ze Wasze opinie po obu spotkaniach sa, zaryzykuje - entuzjastyczne.

Moim pragnieniem jest aby przyciagnac do nas Schillerowska Pastoralke w wykonaniu Staszka, Wojtka i ich kolezanki, plus akompaniator. Ale to juz sa 4 osoby, a wiec 2 samochody na lotnisko, noclegi i ...  powinni oni cos zarobic. Z samych biletow ich nie oplacimy, bo bilety nie powinny kosztowac wiecej niz $20 od osoby.  Oczywiscie bedziemy probowali zalatwic naszym gosciom ture po Stanach, ale to nie jest tak proste jakby sie wydawalo, o czym z niektorymi z Was rozmawialem.

A zatem potrzebni beda sponsorzy, niestety te wydatki beda tylko na nasz gust kulturalny i ucieche dla ducha, niestety nie tax deductible... Najlepszym okresem bylby chyba styczen, dla nas ciagle okres bozonarodzeniowy i bilety lotnicze tansze.

Prosze - odezwijcie sie do mnie i jesli mozecie i chcecie - zadeklarujcie, brutalnie mowie, ile moglibyscie do takiego "artystycznego kapelusza" wrzucic, ja sie zajme logistyka, jak wiecie, zawsze bezplatnie.

Moj e-mail: agolunski@gmail.com

Liczac na Wasza pomoc i entuzjazm, raz jeszcze dziekuje i ciesze sie, ze spedziliscie w piatek wieczor omal nie z tej epoki, a napewno z ubieglego stulecia. I ten usmiech na Waszych ustach... Sprobujmy to kontynuowac.

Adam Golunski