|
|
TRUDNOŚĆ OPOWIADANIA
Sztuka zdecydowanie nie podobała mi się. Jak na komedię była za mało
śmieszna mimo bardzo zabawnych dowcipów o Polakach; te zwykle mają
wymowę uniwersalną więc mnie nie raża ani nie dotykają (chyba, że są
niesmaczne). Jak na tragedię była natomiast za płytka, jakby nie
przemyślana, chaotycznie gubiąca wątek i dygocąca niespojnie
roztargnioną akcją. Zabrakło inteligentnej wizji realizacji zagadnień
dotyczących tzw. rozterek egzystencjalnych emigrantów pochodzących z
wielu grup społecznych i różnych nacji, a osiedlających sie w różnych
gościnnych krajach. Cel zdyskredytowania stereotypów i wszelakich
uprzedzeń nie został więc skutecznie osiągnięty, a szkoda bo satyra może
być silną bronią.
Miałam wrażenie, że nie jest to zręczny kolaż a zbitek skeczy
przypominający trochę wystepy szkolne. Ponadto, potencjalnie ciekawy
Polish Joke, niestety wcale nie był dla mnie interesujacy (szczególnie
akt II) a śmieszność pierwszego aktu przeplatała sie momentami z nudą
wprowadzoną przez nadmierne użycie powtórzeń. Braki tekstu nie mogły być
więc nadrobione przez znakomicie grających aktorów. Mała scena teatru,
wbrew moim oczekiwaniom, również nie zatuszowała tych ułomności.
Z wyrazami rozczarowania,
Wanda Wosik
|
|