|
|
Tyle wspomnień i tyle przeżyć
niesie z sobą przebyta droga,
iluż z nas nauczyło się wierzyć,
a wątpiących wróciło do Boga.
Ilu z nas się raptownie zbudziło,
odrzucając noc zimną i czarną
aby odkryć, co znaczy miłość,
wolność, prawda i solidarność.
Słysząc głos taki dobry i mocny
odradzało się w nas to, co lepsze –
spadającym skrzydła wyrosły,
a tonący złapali powietrze.
Wśród pokoleń z polskich cmentarzy,
pełnych wieszczów, proroków, rycerzy,
nam szczęśliwcom cud się przydarzył,
w który trudno było uwierzyć.
Dzisiaj wielki ból pozostaje,
i najprostsze słowa pacierza…
Gdy przed nami dróg wielkie rozstaje
w które trzeba iść bez Pasterza…
Nowy dzień spływa słońcem na Polskę,
wnet kraj cały wybuchnie wiosną…
Kiedy nagle odchodzi nasz ojciec
nam dzieciakom wypada – dorosnąć
Marcin Wolski
3 kwietnia 2005
|

|
|