Czy..?

Ogladajac sie wstecz
wracajac do chwil minionych
z usmiechem - do tych dobrych
z zaduma - do bolesnych
odnajdujemy wspomnienia
te piekne i radosne
a w slad za nimi
te pelne goryczy

Czy zalujemy wybranych drog
wiedzac, ze na ich krancu
czekala nas rozpacz?
Czy zrezygnowalibysmy z chwil szczescia 
wiedzac o cierpieniu,
zagluszajacym te chwile?

Czy zylibysmy inaczej znajac koniec drogi
czy wierzylibysmy bardziej w Boga
czy wrecz przeciwnie
czy nieopanowany gniew
czy bezsilna pokora ?

Czy byloby inaczej
lepiej
latwiej
trudniej?

Zycie..
Chwila czy wiecznosc?