Ku  czemu?  

Ku czemu zdazamy
krok po kroku
dzien za dniem
przeliczajac 
czego nie da sie 
przeliczyc
oddzielajac ziarna radosci
od ziaren goryczy

Do czego pedzimy
nie wiedzac
ze sie zbliza
niewiadome
nieplanowane
nie PRZEZ NAS
lecz NAM pisane

Dokad spieszymy
utartymi drogami
sciezkami bez konca
trwoniac czas
a  grosze przeliczajac
nie widzac konca drogi
sensu jej szukajac

Medrcy odpowiedza
a mowcy wyjasnia

Czy sie odnajdziemy?
Czy  wiedziec bedziemy
      do czego pedzimy
      ku czemu zdazamy
      dokad tak spieszymy...?